Odpowiedź :
tu masz dłuuuuugi fragment o muszce:
Felix wyciągnął z plecaka małe pudełko i otworzył je. Wewnątrz, na purpurowej poduszeczce siedziała... mucha. Czarna mucha ze srebrnymi skrzydełkami.
- Znając cię, musi to być... mucha-robot? - zapytał Net, przysuwając nos do pudełka.
Felix przytaknął.
- Jest obdarzona prymitywną inteligencją - wyjaśnił. - Steruje się nią, zadając jej ogólny kierunek, a ona sama omija mniejsze przeszkody. To jedno z najnowszych dzieł mojego taty. - Wyjął poduszkę, odsłaniając mały joystick i kilka przełączników. Wcisnął jeden z nich. Wewnątrz klapki pudełka ożył mały ekran, a mucha zaczęła się poruszać, tak jak to robią prawdziwe muchy. Oczyściła sobie głowę, skrzydełka i rozejrzała się. Obraz na ekraniku nie był najwyższej jakości, ale wyraźnie było widać wielki nos Neta wpatrującego się wprost w kamerę. Jak na muchę, było całkiem nieźle.
- Klej pewnie już wysechł - powiedział Felix i uchylił drzwi.
Czujnik pozostał przyciśnięty przyklejonym paskiem. Felix poruszył joystickiem i mucha wystartowała. Nawet dźwięk, który wydawała, przypominał odgłos prawdziwej muchy.