👤

Napisz opowiadanie, które rozpoczniesz od słów: Pewnego dnia siedziałem w domu i nagle . MUSI BYĆ ZE 100 SŁÓW DAJE 70 PUNKTÓW

Odpowiedź :

Odpowiedź:

Pewnego dnia siedziałam w domu i nagle zauważyłam coś dziwnego za oknem.Przypatrzyłam się dobrze i zauważyłam dziwne tęczowe pudełko. Z wielkiej ciekawości poszłam zobaczyć co jest w tym pudełku i nie uwierzycie co tam było ! Był tam bardzo i to bardzo słodki i malutki piesek odrazu wzięłam go do domu i zastanawiałam się kto go tu zostawił. Nazwałam go kuleczka. Wiedziałam że rodzice nie pozwolą mi go zatrzymać bo ponieważ miałam już jednego psa.

Wyjaśnienie:

resztę może ty wymyślisz bo ja nie mam pomysłu

*Odpowiedź:*

Napisałam Ci tutaj jak byś mogła zacząć. Na dole masz również zakończenie. Możesz coś zmienić.

Pewnego dnia siedziałam w domu i nagle poczułam że się delikatnie unoszę. Najpierw bardzo się ucieszyłam. Ale potem ogarnął mnie strach. Zadałam sobie w myślach setki pytań, ale nie znalazłam żadnych odpowiedzi. To było tak właściwie nie możliwe, żebym tak nagle zaczęła się unosić. To zdarzenie łamało wszelkie prawa fizyki i grawitacji...

Zakończenie:

Zamknęłam na chwilę oczy. Ale kiedy je otworzyłam zauważyłam że nie lewituję już. Najpierw się zasmuciłam. To było tak przyjemne... Przykro mi było że to był tylko sen. Stwierdziłam że to był najlepszy sen w moim życiu.

wariant 2

Pewnego razu siedziałam w domu i nagle poczułam się bardzo senna. Ale kiedy się obudziłam coś było nie tak. Zauważyłam że wszystko wokół mnie zrobiło się większe. Z trudem zeskoczyłam z łóżka by podejść do lustra. Ale nie mogłam złapać równowagi. Stwierdziłam więc że i tak jestem tu tylko ja i że nikt mnie nie zauważy. Podeszłam więc do lustra na czworaka. Ale w jednej chwili ogarnął mnie szok i niedowierzanie. Zamieniłam się w (np) srebrno-szarego kociaka!

Wariant 3

Pewnego razu siedziałam w domu i nagle przyszła do mnie mama. Stwierdziła że jest taka piękna pogoda i że możemy iść nad morze. Niechętnie się zgodziłam. Po mniej więcej godzince byliśmy na miejscu. Mama mnie posmarowała kremem z filtrem i poszłyśmy w zaciszne miejsce. Ja poszłam do wody a mama się opalała. zauważyłam w wodzie jakąś dziwną dziewczynę. Była trochę wysunięta na brzeg, ale nie widać było jej nóg. Spytałam niechętnie jak się nazywa. Nazywała się (wybierz jakieś imię) i wtedy wszystko się wyjaśniło... Okazało się że to nie taka zwykła dziewczyna, tylko to syrenka! Myślałam że to nie możliwe ale chyba nie będę się o to wykłócać z żywą przedstawicielką swojego gatunku.

Wyjaśnienie:

Jak masz jakieś pytania to dawaj. Na wszystko Ci odpowiem,  musisz to tylko trochę dokończyć.