PATRYCJAORZOLEK1329ON PATRYCJAORZOLEK1329ON Polski Rozwiązane Świat dachów staromiejskich jest to świat odrębny, Jak z blachy zardzewiałej dziwnie pogięty, Zjeżony karpiówkami jak potwór stuzębny I sztucznie połamany w skręty i zakręty. Na ten poemat dachów, gdy poglądam z góry, Jak zbieracz, co odkopał precjoza 1 rozliczne, podziwiam arabeski 2 zamierzchłej kultury I wnikam niespodzianie w zjawy fantastyczne. Każdy dom ma tu swoją poetycką postać, Do żadnego z sąsiadów niepodobny całkiem, - I gdybym kiedykolwiek miał czymś z muru zostać, Tylko takiego dachu chciałbym być kawałkiem. Mam słońce i lazury3 , mam zieleń facjatek4 I podstrysze do marzeń jak piwnicę winiarz, Cieszy mnie w oknie panna i w jej ręku kwiatek, A straszy wyłażący z dymnika5 kominiarz. […] Dachy są koronami staromiejskich tynów6 , Malowane od wieków wszystkich blasków tęczą, I jak skroń bohaterów girlandy wawrzynów, Tak je kołpaki7 śniegu albo słońca wieńczą. Stosownie do dnia pory mają różne barwy różne obyczaje przygodnych mieszkańców, W nocy koty po nich krążą, jakby czarne larwy, Skore do spazmatycznych 8 romansów i tańców. [POMOCY JEST NA DZIŚWypisz z wiersza 2 epitety: