Odpowiedź :
Odpowiedź:
1.Bilbo był niskiego wzrostu. Posiadał wypięty brzuch. Miał stopy opatrzone twardą podeszwą. Jego skóra porośnięta była bujnymi, ciemnymi i kręconymi włosami. Hobbit posiadał długie, a także zręczne palce. Ubierał się kolorowo, zwykle na żółto-zielono.
2.Przed wyprawą Bilbo był zaskoczony całą wyprawą i trpchę oszołomiony całym tym "napadem" krasnoludów.. miał też mieszane uczucia, ponieważ nie chciał opuszczać swojej norki, ale też pragnął doznać przygód.
Podczas wyprawy wykazał się odwagą i bohaterstwem. W wielu momentach także sprytem, został bardzo ceniony przez krasnoludy i Gandalfa, który od początku się na nim poznał.
A jaki był po wyprawie, nie jest dokładnie w książce opisane, bo kończy się w sumie na tym, że wrócił z wyprawy ;p
Ale można się domyślić, że bardzo był ucieszony powrotem do norki, stał się bardziej doświadczony i poznał świat.
3.ciekawy - wybrał się z krasnoludami w podróż choć inne hobbity nie podróżowały
pomysłowy , sprytny - może dowiódł tego kiedy zdawał zagadki smilogowi/gollumowi
wlaczny , odważny - poszedł do smoka , na zwiady
lojalny - nie zostawił krasnoludów , po prostu
spostrzegawczy - (może ta akcja gdy wyszedł na drzewo , w tym lesie jak się zgubili tylko nie do końca pamiętam czy to był jego pomysł ) ,
miał dobre serce - :D zaopiekował się Frodem
4.ilm jest totalna rewelacją :D Chociaż pierwsza połowa aż do laketown moim skromnym zdaniem mija zbyt szybko (w jedynce jednak poszczególne sceny były bardziej rozbudowane), to druga część rekompensuje to wrażenie i całościowo film wypada wspaniale. Najlepsza jest zdecydowanie końcówka ze smokiem, sam Smaug zaczynając od tego jak wygląda a kończąc na sposobie wysławiania się, jest bez wątpienia najlepszym filmowym smokiem ever. Praktycznie cała ta końcówka ze smokiem jest zmieniona gdzies w 80% i dodanie do konfrontacji z gadzina krasnoludów jest jedna z najlepszych zmian jakie PJ wprowdził w obu częściach. Wlasciwie czegoś takiego brakowało mi w orginale ksiązkowym – wysłanie do Smauga samego Bilba i chowanie sie w korytarzu do momentu kiedy on nie odleciał było bardzo nie kransoludzkie i tchórzliwe ze strony krasnoludów. Tutaj czegoś takiego nie mamy. Owszem, Bilbo na początku jest sam ale potem dołącza do niego reszta i to co sie dzieje dalej jest wprost cudowne :D szczegółów zdradzac, nie bedę bo nie chcę Wam psuc niespodzianki – to trzeba samemu zobaczyć.
No, ale jeszcze apropo zmian to powtarza się w filmie sytuacja z jedynki – praktycznie wszystkie są jak najbardziej na plus i bardzo mi się podobały. W moim odczuciu nic z nowych rzeczy nie było wcisniete na siłe, albo zupełnie nie na miejscu. Wręcz przeciwnie, rozszerzenie np. o ukazanie sytuacji mieszkańców laketown było bardzo ciekawa zmianą. Podobnie rzecz sie ma z urozmaiceniem splywu beczkami w walke orkow z kransoludami i elfami. Legolas to ma takie popisy kaskaderskie ze powalenie olifanta albo zjazd na tarczy z LOTR to przedszkole. :D (on zresztą nie zawiódł chociaż poza scenami wlaki w niczym nie przypomina tego legolasa z LOTR) Dodanie Bardowi rodziny też jest na plus. Watek dol guldur również jest bardzo mocno zmieniony względem pierwowozoru literackiego, ale się do niego powoli przekonuje. Zwłaszcza po tym w jakiej formie pokazano Saurona i jego scene z gandalfem. Jeden z najlepszych momentów w całym filmie jak dla mnie :D Też nie będę zdradzała dokładnie co jest grane, ale przyznam jeszcze, że pewne osoby, które kilka tygodni temu pisały na tym forum o armii wyruszajacej z dol guldur miały rację. Natomiast jesli chodzi o Tauriel to ani nie przeszkadza ani nie wzbudza nie wiadomo jakich zachwytów. Na pewno nie sprawia wrażenia dodanej na siłę, a zwłaszcza ten jej wątek romansowy z Kilim. Ani nie jest przesadnie powazny jak Arwena & Aragorn, ani nie jest specjalnie humorystyczny. Powiedziałabym, że dość zwyczajny i naturalny. Nie ma żadnych ckliwych deklaracji czy przesadnego dramatyzmu. Z odpowiednim taktem jest to poprowadzone. Druga sprawa, że za wiele scen to oni razem nie mają ale ze dziewczyna wiele razy ratuje mu zycie to nic dziwnego że sie w niej zabujał. Chyba gorzej byloby gdyby dodali do filmu jakąs elficką ksiezniczke ktora nie robi niczego oprócz spiewania i haftowania kwiatków w swoim pałacu. Taka bohaterka co potrafi walczyć i samemu dac sobie radę jest według mnie bardzo miłym dodatkiem, chociaz tragedii nie byłoby gdyby jej nie dali. Ogólnie jak osobę ktora nie lubi zbytnich zmian w filmach względem książek tak w Hobbicie bardzo mi się podobają.
A tak poza tym to:
- Bombur może i znowu nie mówi, ale dostaje bardzo fajną scene kaskaderską poczas spływu
- Martin Freeman ponownie ma okazje kilka razy wykazac się swoim talentem komediowym (np. moment gdy poszukuje arcyklejnotu i stara sie nie obudzic smoka jest cudowny :])
- świetna konfrontacja słowna Thorina z Thranduilem a później teksty krasnoluda do Smauga (jedne z najlepszych momentow RA w obu częsciach)
- w ogóle sama postac Thranduila jest bardzo porządnie zagrana i żałuje że go tak mało pokazano
- Luke Evans też sprawdził się w roli Barda
- świetnie pokazany wpływ jaki pierscien wywiera na Bilba już od samego początku filmu
- Beorn jest kwestią gustu – w ludzkiej formie wygląda inaczej niż go sobie wyobrażałam, ale nie wzbudzał przez to u mnie jakiś negatywnych odczuć, jego dom bardzo ładnie zrobili
- film zarabiście wygląda w 48 fsp, a zwlaszcza cała akcja ze Smaugiem. Myslalam ze jedynka dobrze wypadła w tej technologii ale dwójka bije ją na głowę
Ogolnie 10/10 i tak jak się spodziewałam, najlepszy film tego roku :D
krasnoludki:jaka była ich przeszłosc
- byli właddcami podziemia mieskali w wielkiej gorze Nazgul? (ale nazwy nie jestem pewna) byli dobrymi g€rnikami i pracownikami robili duzo tuneli, az dokopali sie do odwiecznej besti ognia która ich przeraziła. w ich siedzibieodbyła sie wielka bitwa z orkami, którą przegrali, mieli duzo bogactw,nienawidzili elfuf
20 jak wygladali i jak sie ubierali
-byli niskiego wzrosty miei długe włosy i brody duze nosy kobiety krasnoludzkie terz miały brody, ubierali sie w szaro brunatne szaty i kolczugi razem z chełmami podobnymi do wikingów i młotami lub toporami
3)
-krasnoludy były uparte i nie lubiły obcych ale miedzy soba sie przyjazniły wysniewały sie z innych były niezgrabne w walkach ale nie wszystkie, przez czs trwania pokazały ze sa dla swego nowego znajomego miłe i pomocne gdy pomogł on im sie uwolnic od orków zaczeli go traktowac przyjaznie byly chonorowe
Wyjaśnienie: