👤

hej wszystkim potrzebuję baśń mam na nią trzy dni potrzebuję tylko dokończenia
Dawno, dawno temu, za górami lasami i siedmioma rzekami w małym miasteczku mieszkała dziewczynka o imieniu Dorotka. Pewnego dnia Dorotka poszła do swojego ogródka żeby odpocząć. Nagle zobaczyła białego królika który kicał w stronę małego lasku przy ogrodzie. Dorotka pobiegła za nim. Zobaczyła drewniane, kolorowe drzwi zamieszczone w starym w drzewie. Całe były oplątane przez zarośla. Dziewczynka zauważyła jak królik wchodzi przez tajemnicze drzwi i postanowiła przez nie przejść. Była już przy samych drzwiach lecz trochę się zawahała czy to bezpieczne. W końcu odważyła się i weszła, lecz zamiast trawy i kwiatów zobaczyła wielką jaskinię. Weszła śmiało, i zobaczyła światełko w tunelu. Dziewczynka poszła dalej. Zobaczyła tam łąkę, na której były przeróżne kwiaty, wróżki, a nawet jednorożce! Jedna z wróżek z fioletowymi skrzydełkami podleciała do Dorotki żeby zabrać ją do królowej i króla.
-Ej! Nie ciągnij mnie tak!- krzyknęła Dorotka do wróżki.
-Spokojnie -powiedziało skrzydlate stworzenie- Nie będziemy przecierz długo leciały.
Gdy Wróżka i Dorotka były już na miejscu, króla i królowej nie było.
-Królu? Królowo?-Wołała Wróżka.
-I gdzie są ci twoi władcy?-zapytała bez zaciekawienia dziewczynka.


Odpowiedź :

Odpowiedź:

-Nie mam pojęcia - odpowiedziała jej wróżka i zniknęła a Dorotka bardzo się wystraszyła ponieważ została w sali tronowej sama a było tu bardzo ciemno i nie miała nawet pojęcia jak się stąd wydostać, podeszła do dużych drewnianych drzwi i próbowała je otworzyć ale bez skutku.

Dziewczynka bardzo spanikowała ponieważ wiedziała że niedługo będzie musiała wrócić do domu a jaj mama będzie się o nią martwić. Z bezradności usiadła na zimnej dębowej podłodze i zaczęła cicho szlochać gdy nagle usłyszała że ktoś otwiera drzwi, była to kobieta ubrana w długą falowaną suknią i koroną na głowie. Dziewczynka ukłoniła się i szybko otarła łezki rękawem swojej sukieneczki.

-Co tu robisz skarbie? -Królowa podeszła do dziewczynki i podała jej haftowaną chustkę.

-Przyleciałam tu z pewną wróżką ale ona zostawiła mnie tu i zniknęła a ja zostałam tu sama.

-Już dobrze nie płacz- Dziewczynka przytuliła się do kobiety a ta posypała jej głowę magicznym proszkiem dzięki któremu zasnęła.

Gdy dziewczynka się obudziła pomyślała że to tylko sen lecz gdy wstała na stoliku obok jej łózka leżała taka sama chustka jąka podarowała jej królowa a na jej poduszce znajdował się proszek wyglądający jak brokat, teraz już wiedziała że to wszystko nie było snem

Wyjaśnienie: