Odpowiedź :
Jestem jeszcze dość młody ,aby mówić ,że praca moich marzeń przede mną. Oczywiście nie licząc pracy u mojego dziadka ,który ma stadninę koni. To super facet, a konie to jego miłość,moja zresztą też. Często także dorabiałem sobie w wakacje,ale to trudno nazwać praca życia.Lubie robić coś ciekawego,coś co nie będzie nudne,tak jak praca księgowej mojej siostry. Kto może marzyć o takiej nudzie,osiem godzin gapienia się w dokumenty,stemplowania i innych nudziarstw,a do tego podobno szef nie należy do sympatycznych. Chciałbym już wiedzieć co będę robił w dorosłym życiu,ale to nie takie proste. Moja mama śmieje się ze mnie, twierdzi ,że z moimi zmieniającymi sie pomysłami ,to będzie trudno co tydzień mieć nową pracę. Widocznie nie dorosłem jeszcze do tak poważnych spraw. Trochę to dziwne ,bo większość moich znajomych wie co będzie robić i podejmuje w związku z tym pewne działania. Nie wiem jak to działa,ale widocznie są ludzie bardziej inteligentni?
Nie chcę przez to powiedzieć ,że całkiem nie mam pojęcia,ale to może przez to ,że wiele rzeczy mi się podoba,są interesujące.Moze jestem zbyt inteligentny albo niezdecydowany. Uczeni mądrale rozpisują się na te tematy,a ja je czytam,może nie powinienem. Może te mądrości mącą mi w głowie?Za dużo czytania ,a za mało myślenia?Czasami zazdroszczę ludziom ,którzy cieszą się swoją pracę. Czy mnie to spotka? Chciałbym za kilka lat powiedzieć - tak to praca moich marzeń?Zawsze chciałem być żołnierzem,ale to wpływ filmów i zabaw z chłopakami,teraz często śmiejemy się z tych wypraw wojennych z kolegami. Zostało mi niewiele czasu na podjęcie decyzji,ale przecież nie musi to być strzał za pierwszym razem. Po to jest się młodym ,aby wybierać,przebierać,mylić się. Z czasem wszystko się ułoży i będę szczęśliwym człowiekiem pracy. Mam kilka pomysłów,ciekawych moim zdaniem,najlepiej gdyby można było je wszystkie połączyć ,byłoby świetnie!
Wierze ,że praca marzeń przede mną ,a póki co mogę trochę pomarzyć i podbijać się. Wszystko przede mną,nic na siłę,bo " co nagle to po diable" ,słowa mojego ukochanego dziadka. Nic pochopnie,bo później tylko rozczarowania i brak pomysłu na później.
nie wiem czy o to chodziło,?można zmienić ,dopisać i będzie ok.powodzenia