Trudno uwierzyć i opowiedzieć, z jaką wspaniałością przyjmował wówczas Bolesław cesarza i jak prowadził go przez swój kraj aż do Gniezna. Gdy Otto ujrzał z daleka upragniony gród, zbliżył się doń boso ze słowami modlitwy na ustach. Tamtejszy biskup (...) przyjął go z wielkim szacunkiem i wprowadził do kościoła, gdzie cesarz, zalany łzami, prosił świętego męczennika [Wojciecha] o wstawiennictwo, by mógł dostąpić łaski Chrystusowej. (…)
(...) cesarz otrzymał od księcia Bolesława wspaniałe dary i wśród nich, co największą sprawiło mu przyjemność, trzystu opancerzonych żołnierzy.
Thietmar z Merseburga, Kronika, XI w.
1. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez autora tekstu
a) Bolesław wspaniale przyjął cesarza. b) cesarz zalał się łzami, gdy Bolesław go przywitał. c) Bolesław uroczyście przywitał cesarza u bram Gniezna. d) cesarz nie mógł uwierzyć i opowiedzieć o tym, jak został przyjęty przez Bolesława.
2. Zachowania cesarza następowały w kolejności:
a) modlitwa, płacz, prośba o wstawiennictwo. b) prośba o wstawiennictwo, modlitwa, płacz. c) modlitwa, prośba o wstawiennictwo, płacz. d) płacz, zdjęcie butów, prośba o dostąpienie łaski Chrystusowej.
3. Bolesław przekazał dary swojemu gościowi
a) w trakcie podróży cesarza do Gniezna. b) po wizycie cesarza w kościele. c) podczas podróży powrotnej cesarza do Magdeburga. d) w trakcie przywitania cesarza przez biskupa gnieźnieńskiego.