Odpowiedź :
Od Syzyfa Hades, dnia 18.10.1r
Pola Kary, Hades
Wielki Hadesie, Wspaniała Persefono!
Dziękuję Wam wielcy podziemni bogowie podziemni, że wypuściliście mnie na ziemię i daliście szansę porozmawiać z moją małżonką. Wybaczcie mi proszę, że ja nędzny śmiertelnik śmiałem zadrwić z was wsadzając do niewoli waszego posłańca, bożka śmierci Tanatosa. Jednak ja się zmieniłem zapewniam!
O dobrzy podziemni bogowie, pamiętacie zapewne nasze wspólne uczty na olimpie. Ja niegdyś Wasz ulubieniec gniję teraz na polach kary za me niezliczone grzechy i oszustwa. Wy jednak jesteście mądrymi istotami i potraficie współczuć takiemu staremu i biednemu człowiekowi jak ja. Rozumiecie mój ból, ja niegdyś król muszę teraz wiecznie pchać ten niezwykle ciężki głaz na szczyt tej wielkiej góry. Nie dość tego bogowie! Do tego kamień ten wyślizguje mi się z rąk za każdym razem, gdy docieram już niemal do celu. Spójrzcie na mnie łagodnym waszym okiem, pomyślcie ile już wycierpiałem i uwolnijcie mnie wreszcie stąd z tego okropnego, strasznego miejsca jakim są Pola Kary! Zaklinam was Hadesie i Persefono, wypuśćcie mnie, a już nigdy nie sprawię wam problemu, przysięgam! Będę wieść spokojne życie na ziemi, a gdy przyjdzie mi znów umrzeć, zniosę to ze spokojem i nie będę wam więcej przysparzał problemu.
Wiem bogowie, że jesteście miłosierni, i że zastanowicie się nad tym, proszę was tylko gdy będziecie myśleć co zrobić ze mną rozważcie wypuszczenie mnie na ziemię! Pomyślcie o tym Hadesie i Persefono i mam nadzieję, że spotkam was u wyjścia z Hadesu. Do zobaczenia!
Syzyf, wasz pokorny więzień.